Ludmiła
Dziś jest najlepszy dzień mojego życia, ponieważ wreszcie udało mi się zniszczyć tą żmiję Violettę!
Mój plan był taki, żeby powiedzieć Violetcie że w schowku z różnymi instrumentami czeka na nią Diego.
Lecz żeby wina nie spadła na mnie, to kazałam Diego żeby został w schowku i gdy już tam pojawi się Violetta to zakradnę się po cichu i ich zamknę od zewnątrz tak, aby mnie nie zauważyła Violetta. jestem
Gdy już to zrobię, to od razu pobiegnę do teatru na występ by podstępnie zastąpić Violetcie.
Jak już dotarłam to podsłuchałam rozmowę Pablo i Marotti'ego
- Pablo, jak Violetta nie pojawi się za 5 minut to już nie będzie gwiazdą Yumixu, jase? - Powiedział Marrotti.
- Poczekaj jeszcze chwile, ona na pewno się pojawi - Tłumaczy się Pablo.
- Witaj Marrotti, jakoś nie mogę znaleźć Violetty, a przedstawienie zaczyna się za 15 minut, nie widzieliście jej?
- Nie widzieliśmy jej, ale jak nie pojawi się za 5 minut to wtedy pożałuje! - Powiedział Marrotti.
- No bo wiesz, jak ja już jestem umalowana i ubrana, to chyba mogę za nią wyjść, bo przecież to ja jestem jej dublerką. Żeby ją zastąpić.
- Ludmiła, wiedz że jak dowiem się, że zrobiłaś coś, przez co Violetta nie mogła wystąpić, to zostaniesz wydalona ze studia natychmiast! Jasne? - Ostrzegł mnie Pablo.
- Oczywiście.
- No dobra, przedstawienie zacznie się z 3 minuty leć już. - Powiedzieli.
- Och, dziękuje!
I wyszłam na scenę.
Naty
Nie mogę uwierzyć, że zamiast Violetty zaśpiewała Ludmiła i w to, że nam tak świetnie poszło.
To była niesamowita chwila.
Lecz muszę się dowiedzieć czemu Ludmiła zastąpił Violettę.
- Naty, byłyśmy niesamowite prawda? - Powiedziała Ludmiła.
- Tak to prawda, ale dlaczego nie wystąpiła , tylko ty? - Zapytałam.
- Oj Naty, powiem tylko tyle, że Violetta teraz siedzi razem z Diego w schowku na instrumenty. - Powiedziała Ludmiła, śmiejąc się.
- Nie wierzę Lu, jesteś wielka. Wreszcie udało ci się zniszczyć Violettę. - Powiedziałam zaskoczona.
- Ciiii... Nikt nie może o tym dowiedzieć, bo jak się dowiedzą to mnie od razu wydalą ze studia - Powiedziała zezłoszczona.
- Yyy... Okej, nikomu nie powiem. - Powiedziałam.
- Czego nie powiesz Naty? - Zapytała podsłuchując Angie.
- Ja, ja coś mówiłam? - Powiedziałam, lecz musiałam kłamiąc.
- Tak, tak mówiłaś coś, że nikomu nic nie powiesz, czy coś takiego - Zapytała domyślając się Anige.
- Aaa... To nic takiego, po prostu Ludmiła się źle poczuła i kazała nikomu o tym nie mówić, a ja chciałam komuś powiedzieć bo się o nią martwię - Powiedziałam kłamiąc.
- Och, naprawdę nic ci nie jest Ludmiło? - Zapytała ją Anige.
- Tak, tak już mi lepiej - Uśmiechnęła się.
- No to dobrze, ja już sobie pójdę. Gratuluje występu - Podziękowała nam i po chwili poszła.
- Do zobaczenia Angie - Powiedziałam.
- I widzisz co narobiłaś ty nie myśląca satelito - Wykrzyczała Ludmiła.
- Ja, to by się nie zdarzyło, jakbyś nie zamknęła Violetty i Diego w schowku - Powiedziałam wkurzona.
- Oj Naty, właśnie taki był mój plan - Powiedział uśmiechnięta.
- No dobrze, ale co z nimi zrobisz? - Zapytałam.
- To się okaże. Ludmiła wychodzi - Machnęła włosami i poszła.
Violetta
Tak bardzo żałuje, że tutaj poszłam. Teraz jestem zamknięta w tym schowku, a na do datek jest tu ze mną Diego!
Pewnie już nie jestem gwiazdą Yumixu.
- Diego - Zapytałam.
- Tak Violetta? - Powiedział.
- Jak myślisz, nadal jestem gwiazdą Yumixu? - Zapytałam.
- Myślę że tak - Odpowiedział.
- Aha, wiesz jak już tutaj jestem to dobrze że z tobą - Powiedziałam tak jakbym wyznała mu to co czuje.
- Naprawdę? Wiesz ja też się ciesze że jesteśmy tu razem - Powiedział, po chwili mnie pocałował.

- Poczekaj jeszcze chwile, ona na pewno się pojawi - Tłumaczy się Pablo.
- Witaj Marrotti, jakoś nie mogę znaleźć Violetty, a przedstawienie zaczyna się za 15 minut, nie widzieliście jej?
- Nie widzieliśmy jej, ale jak nie pojawi się za 5 minut to wtedy pożałuje! - Powiedział Marrotti.
- No bo wiesz, jak ja już jestem umalowana i ubrana, to chyba mogę za nią wyjść, bo przecież to ja jestem jej dublerką. Żeby ją zastąpić.
- Ludmiła, wiedz że jak dowiem się, że zrobiłaś coś, przez co Violetta nie mogła wystąpić, to zostaniesz wydalona ze studia natychmiast! Jasne? - Ostrzegł mnie Pablo.
- Oczywiście.
- No dobra, przedstawienie zacznie się z 3 minuty leć już. - Powiedzieli.
- Och, dziękuje!
I wyszłam na scenę.
Naty
Nie mogę uwierzyć, że zamiast Violetty zaśpiewała Ludmiła i w to, że nam tak świetnie poszło.
To była niesamowita chwila.
Lecz muszę się dowiedzieć czemu Ludmiła zastąpił Violettę.
- Naty, byłyśmy niesamowite prawda? - Powiedziała Ludmiła.
- Tak to prawda, ale dlaczego nie wystąpiła , tylko ty? - Zapytałam.
- Oj Naty, powiem tylko tyle, że Violetta teraz siedzi razem z Diego w schowku na instrumenty. - Powiedziała Ludmiła, śmiejąc się.
- Nie wierzę Lu, jesteś wielka. Wreszcie udało ci się zniszczyć Violettę. - Powiedziałam zaskoczona.
- Ciiii... Nikt nie może o tym dowiedzieć, bo jak się dowiedzą to mnie od razu wydalą ze studia - Powiedziała zezłoszczona.
- Yyy... Okej, nikomu nie powiem. - Powiedziałam.
- Czego nie powiesz Naty? - Zapytała podsłuchując Angie.
- Ja, ja coś mówiłam? - Powiedziałam, lecz musiałam kłamiąc.
- Tak, tak mówiłaś coś, że nikomu nic nie powiesz, czy coś takiego - Zapytała domyślając się Anige.
- Aaa... To nic takiego, po prostu Ludmiła się źle poczuła i kazała nikomu o tym nie mówić, a ja chciałam komuś powiedzieć bo się o nią martwię - Powiedziałam kłamiąc.
- Och, naprawdę nic ci nie jest Ludmiło? - Zapytała ją Anige.
- Tak, tak już mi lepiej - Uśmiechnęła się.
- No to dobrze, ja już sobie pójdę. Gratuluje występu - Podziękowała nam i po chwili poszła.
- Do zobaczenia Angie - Powiedziałam.
- I widzisz co narobiłaś ty nie myśląca satelito - Wykrzyczała Ludmiła.
- Ja, to by się nie zdarzyło, jakbyś nie zamknęła Violetty i Diego w schowku - Powiedziałam wkurzona.
- Oj Naty, właśnie taki był mój plan - Powiedział uśmiechnięta.
- No dobrze, ale co z nimi zrobisz? - Zapytałam.
- To się okaże. Ludmiła wychodzi - Machnęła włosami i poszła.
Tak bardzo żałuje, że tutaj poszłam. Teraz jestem zamknięta w tym schowku, a na do datek jest tu ze mną Diego!
Pewnie już nie jestem gwiazdą Yumixu.
- Diego - Zapytałam.
- Tak Violetta? - Powiedział.
- Jak myślisz, nadal jestem gwiazdą Yumixu? - Zapytałam.
- Myślę że tak - Odpowiedział.
- Aha, wiesz jak już tutaj jestem to dobrze że z tobą - Powiedziałam tak jakbym wyznała mu to co czuje.
- Naprawdę? Wiesz ja też się ciesze że jesteśmy tu razem - Powiedział, po chwili mnie pocałował.
Boskie i zapraszam.. http://tylkowtwychramionach.blogspot.com/?m=1
OdpowiedzUsuńKiedy next???
OdpowiedzUsuń